Zakończony kwartał nie był udany dla inwestorów giełdowych. Indeks szerokiego rynku WIG zakończył marcowe notowania na poziomie 58.377,42 pkt tracąc w skali miesiąca 5,4 proc. a w skali całego kwartału zniżkując o 8,4 proc. Indeks WIG20 w porównaniu z końcem poprzedniego roku obniżył swoje notowania o 10,2 proc. osiągając poziom 2.210,38 pkt, natomiast w ujęciu miesięcznym utracił 6,5 proc.

Najmniej ucierpiał indeks średnich spółek mWIG40, który po marcowej zniżce o 3,5 proc. zakończył kwartał z wynikiem 4.554,89 pkt, tj. 6,0 proc. poniżej wartości odnotowanej na koniec grudnia zeszłego roku.

Przyczyny spadków trudno doszukiwać się w czynnikach lokalnych, bowiem ani publikowane przez spółki wyniki finansowe, ani krajowe wskaźniki makroekonomiczne nie uzasadniają trwającej przeceny ryzykownych aktywów. Obserwowana w pierwszym kwartale słabość warszawskiego parkietu wynikała z czynników globalnych i stanowiła odzwierciedlenie zachowania światowych rynków kapitałowych, które od początku roku znajdują się w odwrocie. Wzrost globalnych napięć, zarówno geopolitycznych, jak i wynikających z wpływu na światową gospodarkę przewidywanych zakłóceń w międzynarodowej wymianie handlowej, spowodowanych polityką gospodarczą prezydenta Trumpa, stymuluje wzrost awersji do ryzyka i skłania międzynarodowych inwestorów i spekulantów do wycofywania pieniędzy zaangażowanych dotychczas na rynkach akcji. Należy przy tym pamiętać, że pomimo poniesionych w pierwszym kwartale strat, inwestujący w akcje nadal mają do zrealizowania pokaźne zyski z trwającej od prawie 10 lat hossy.